http://b69f.files.wordpress.com/2007/02/dusza.jpg

Odwrócenie spojrzenia przydaje się czasem. Napis na murze gdzieś na mieście. W nowym kontekście trudno się nie zgodzić. Gdyby nie było niczego poza cielesnością, wybory byłyby łatwiejsze, a sama fizyczność pozbawiona byłaby jakichkolwiek cieni. Idealna bezpośredniość każdego kroku. Nieoglądanie się wstecz. I żadnej pewności, że przyjemność ma jakikolwiek sens poza samą sobą.

Krawędzie & granice

luty 12, 2007

http://b69f.files.wordpress.com/2007/02/480.jpg

Trzymanie się granic. Poruszanie się zgodnie z linią miękkich krawędzi ograniczających wejście do przestrzeni, która później już krok po kroku wsysa wewnątrz siebie, to ostatnio największa z przyjemności. Chociaż to trudne chyba. Jak granice przy przelewaniu płynów w różnych kolorach, które zaczynają się mieszać powoli i rozmazywać w sobie wewnętrzną strukturę. Żeby zorientować się za późno, że przekracza się granicę, którą dawno ma się już za sobą.