Duszno w duszy

styczeń 15, 2007

Usta

styczeń 12, 2007

To ostatnia dosłowność dzisiaj, proszę Państwa. Jesteśmy w miejscu, w którym zbliżenie oznacza powiększanie pikseli. Dosłowność zaś jest czysta, naiwna i pozostaje poza moralnym kontekstem. Wytyka język w przestrzeń nadbudowywanych znaczeń i nie wskazuje na nic poza sobą. Idealnie pozbywa się problemów narracji i interpretacji. Zawsze pozostaje sobą.

Pani brak

styczeń 9, 2007

Pociąga mnie młodość, której nie widzę na co dzień, albo której widzę zbyt mało. Poczucie mijania się z jakąś intensywnością życia to banalne uczucie, ale ciężko o nim nie myśleć.

Oglądanie piękna, do którego nie ma się dostępu, jest działaniem wyłącznie estetycznym, bez szukania zapowiedzi jakichkolwiek innych korzyści. Inspirująca niedostępna kobieta to dzieło, które funkcjonuje wyłącznie w przestrzeni wzroku i wyobraźni. Tęksnię sobie do lata w Warszawie, to jedyny czas, kiedy ulice potrafią na chwilę stać się piękne.

null

Pani definicja

styczeń 8, 2007


Definiowanie piękna jest niemożliwe z powodu nieskończonej ilości prawdopodobnych błędów. Dla Kanta piękno łączy się z trwogą i obawą, że staje się przed czymś, co samo w sobie posiada nieprzekładalną na nic innego wartość. Zamknięcie jest jednym ze sposobów dotknięcia idealnej estetyki. To, co jest dla mnie niedostępne nie może zostać przeze mnie zniszczone. To, co jest piękne, ale dalekie i obce, przestaje nim być w chwili zbliżenia się. Zamknięcie, odseparowanie, oddalenie się od piękna, podziwianie go z daleka, wolnego i nie podlegającego zepsuciu bliskości ze mną – tak jak obserwowanie światła.

Pan rozpad

styczeń 7, 2007

Sex & rozpad

Być może w pożądaniu jest zapisany rozpad. Podporządkowanie całej wyobraźni jednej myśli to nieuchronna klęska. Rozpadam się na części starając się być w porządku wobec siebie i wobec innych. Rozpadam się na części, starając się robić coś, nie robiąc równocześnie niczego. W słowniku dawno nie ma już słowa pewność. Została nadzieja, że to wszystko, z czym się walczy, ma jakąkolwiek wartość. (obrazek Marc Da Cunha Lopes)

Stoliczku, nakryj się

styczeń 6, 2007

Stoliczku, nakryj się

Znalazłem fotografię, która chodziła mi po głowie. A to wszystko przez http://crazydoc.canalblog.com

Pink not dead

styczeń 4, 2007

pinkMoże są tylko trzy kolory, które określają intensywną kobiecość: biel, czerń i róż. Patrzę sobie na wiszącą bieliznę Panny i pomimo wszystkich kłopotów, jakie ostatnio mamy, widzę w nich jakąś naiwną zapowiedź miłej niespodzianki. Bez wielkiej nadziei na cokolwiek jednak… Mimo wszystko, sama świadomość połączenia jasności jej skóry z głębokim różem albo silną bielą wprawia mnie w głupi licealny zachwyt. Jest w tym coś, że lubimy przedmioty, które głaszczą ciała naszych kobiet.